Mimo, że nie jesteśmy wegetarianami – przez kilka tygodni pobytu na Sycylii w ogóle nie jedliśmy mięsa. Wybór ryb i owoców morza, ich jakość i smak – powala na kolana. Do tego świeży makaron, boskie, dojrzewające w sycylijskim słońcu pomidory, czy bakłażany i nic innego do szczęścia nie trzeba. Czerpaliśmy z tego całymi garściami, bo…