Jagnięcina jest dla nas jednym z najpyszniejszych mięs: delikatna, aromatyczna… Aż szkoda, że tak rzadko gości na polskich stołach. Możemy ją zarówno dusić, jak i grillować, a dziś przedstawiamy wersję pieczoną. Uczciwie przyznamy, że planowałyśmy grillowane kotleciki, jednakże nasz rzeźnik zaskoczył nas pięknym… cząbrem. 😉

Aby nie było nudno, proponujemy dwie marynaty – niech każdy znajdzie coś dla siebie!
Składniki:
Marynata nr 1
- 3 kotleciki jagnięce
- szczypta soli
- 1 łyżeczka tłuczonego pieprzu
- 1 łyżeczka miodu
- kilka gałązek tymianku
- 1 większy ząbek czosnku, posiekany
- sok z 1/2 cytryny
- 2 łyżki oliwy
Marynata nr 2
- 3 kotleciki jagnięce
- szczypta soli
- 1 łyżeczka tłuczonego pieprzu
- 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
- 1/2 łyżeczki suszonego rozmarynu
- 1 łyżeczka musztardy dijon
- 1 większy ząbek czosnku, posiekany
- sok z 1/2 cytryny
- 1,5 łyżeczki oliwy
Na początku przygotowujemy marynaty.

Łączymy w dwóch osobnych miseczkach składniki na poszczególne marynaty, następnie dokładnie obtaczamy w nich kotleciki i wstawiamy do lodówki na 2 godziny.
Po upływie 2 godzin rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni.

Wyjmujemy nasze kotleciki z lodówki, rozgrzewamy patelnię z olejem, np. rzepakowym i podsmażamy kotleciki z 2 stron, aż się zarumienią.

Następnie przekładamy mięso do brytfanki i wkładamy do piekarnika. W zależności od upragnionego efektu oraz grubości kotlecika pieczemy od 5 do 15 minut.

Podajemy z ulubioną surówką, tłuczonymi ziemniakami, risotto… My dziś mamy kaszotto, na które przepisem podzielimy się już wkrótce 🙂
Smacznego!
