Herbatka z Grenady

DSC_2117

W Hiszpanii można odnaleźć wpływy wielu krajów. Jest to spowodowane zarówno położeniem geograficznym, jak i burzliwą historią. I tak np. andaluzyjska Grenada przez ok. 800 lat była miastem muzułmańskim. Do dziś czuć tu orientalny klimat, szczególnie w dawnej arabskiej dzielnicy Albaicin, której główna część, pełna sklepików, bazarów i arabskich herbaciarni nazywana jest małym Marokiem.

I właśnie stamtąd przywiozłam przepis na herbatę, którą ostatnio bardzo często parzę. Przepis jest bardzo prosty, a jednocześnie wnoszący nowe doznania smakowe do naszej kuchni. Fantastyczna o każdej porze roku – zarówno latem, jak i zimą, na rozgrzanie, a do tego dodaje energii, orzeźwia i poprawia trawienie, np. po obiedzie 🙂

Składniki:

  • zielona liściasta herbata, najlepiej chińska
  • liście świeżej mięty
  • garść orzeszków piniowych (ok. 20-30 g)
  • cukier brązowy (opcjonalnie)
  • szczypta kardamonu (opcjonalnie)

Orzeszki pinii możemy delikatnie uprażyć na suchej patelni – ja zawsze tak robię z każdym rodzajem orzechów – wtedy wydobywają się ich wspaniałe aromaty i są bardziej chrupiące 😉

Parzymy 2 łyżeczki herbaty w litrze wody (temperatura i czas parzenia często zależy od rodzaju herbaty, przy chińskiej zielonej to zazwyczaj ok. 80 st.). Po 2-3 min dodajemy garść świeżej mięty i – jeśli lubimy – brązowy cukier – tu ilość oczywiście zgodnie z naszymi upodobaniami oraz szczyptę kardamonu. Zostawiamy na 3-4 minuty i przelewamy do szklanek.

DSC_6841

Opcjonalnie miętę i cukier możemy wrzucić do szklanek (w nich zazwyczaj serwuje się marokańskie napoje) i wtedy zalać herbatą. Sami wybierzecie swoją najlepszą metodę 🙂

Na koniec posypujemy orzeszkami piniowymi.

 

Dodaj komentarz