Rabarbar tylko latem

DSC_1172

Rabarbar kojarzy się z wakacjami i przywołuje wiele wspomnień. Nie było w naszym dzieciństwie lepszej przekąski niż zerwana w ogrodzie łodyga tego cudownego owocu i posypana cukrem! Takie żelki lat 90-tych :).

Chociaż lubimy dzisiejsze czasy, kiedy to można zjeść truskawkę zimą, to tym razem trzymamy kciuki za to, żeby nikt nie wymyślił sposobu na przechowywanie rabarbaru poza sezonem. Na szczęście nie nadaje się do mrożenia, bo po rozmrożeniu jest po prostu niesmaczny. Tęsknimy za rabarbarem zimą, to fakt, ale tym lepiej wtedy smakuje latem!

I teraz fundamentalne pytanie: „Obierać czy nie obierać?”. Są dwie szkoły, które spierają się, czy lepiej jeść obrany (bo nie taki twardy) czy w łodygach (bo zostaje więcej witamin i błonnika). Powiem tak: jeść w każdej postaci i czym prędzej, bo zaraz go nie będzie!

My tym razem w postaci kompotu 🙂

 

Składniki:

  • 500 g rabarbaru
  • 4 łyżki brązowego cukru
  • 2 cm kawałek imbiru
  • sok z półówki cytryny
  • świeża mięta
  • 1,5 l wody

DSC_1196

Rozgrzewamy garnek o grubym dnie. Wrzucamy pokrojony na 3-4 cm kawałki rabarbar (nie obieramy) i starty imbir, a następnie zasypujemy cukrem. Smażymy 1-2 minuty cały czas mieszając. Wlewamy wodę i gotujemy pod przykryciem na małym ogniu 20 minut. Na koniec dodajemy sok z cytryny oraz posiekaną miętę, przecedzamy przez sito, studzimy i wstawiamy do lodówki na 2 godziny.

Najlepszy jest schłodzony w upalne dni 🙂

DSC_1225

 

Dodaj komentarz