Ta jak my od zawsze byłyśmy kawoszkami, tak w przypadku Kasi, która nas na tę fantastyczną kawę po wietnamsku zaprosiła, jeszcze kilka lat temu nie był to ulubiony napój. A wszystko, jak nam opowiada, zmieniło się po podróży do Wietnamu…
Mało kto wie że Wietnam jest drugim po Brazylii producentem kawy, zarówno niezwykle pysznej i aromatycznej Arabiki, jak i Robusty.
W zaprzeszłych czasach Wietnam należał do Indochin Francuskich, w skład których wchodziły Wietnam i Laos oraz Kambodża. Kawiarnie lub miejsca, w których kawę można wypić znajdziecie w Wietnamie na każdym rogu. Ze względu na kolonialne naleciałości pysznej kawie partnerują wypieki z ciasta francuskiego, w tym świeży croissant.
Wietnamczycy do przyrządzania kawy używają filtrów phin. Jest to małe, zazwyczaj stalowe naczynko do ciśnieniowego zaparzania kawy. Składa się z podstawki, kubeczka z małymi dziurkami, małej praski oraz pokrywki.

Wietnamską kawę – zazwyczaj jednej firmy – można dostać zarówno w dobrze zaopatrzonych sklepach z azjatycką żywnością, jak i przez Internet. Wypróbujcie sami, a my polecamy kawę z nr 3. 😉
Wietnamczycy przyrządzają kawę zarówno na zimno, jak i na ciepło. My na dzisiaj przedstawiamy wersję na ciepło – w końcu zima !!!
Składniki
- wietnamska kawa – mocna kawa to 2,5 łyżeczki na filiżankę
- mleko skondensowane – polecamy wietnamskie, ale polskie również jak najbardziej daje radę 😉
- croissanty

Do filiżanki na dno wlewamy około 0,5 cm mleczka skondensowanego, następnie na szklankę stawiamy naczynko na podstawce, wsypujemy kawę, delikatnie ubijamy kawę praską.

Zalewamy kawę wrzącą wodą, przykrywamy pokrywką i czekamy.

Kiedy kawa się zaparzy, mieszamy z mleczkiem i podajemy. Najlepiej smakuje z maślanym croissantem.

Bon appétit !