
Klops Mistrz wychodzi spod rąk naszej mamy przy okazji świąt lub rodzinnych uroczystości. To taki jej mięsny specjał, chociaż w rodzinie bardziej słynie z niesamowitych słodkich wypieków. Mama oczywiście twierdzi, że taki klops to prosta sprawa, że przepis przecież nam przekazała i możemy zrobić same. A i owszem :), ale póki co, nie testujemy, tylko jak przystało na „doświadczone słoiki”, zajadamy się tym od mamy, a co zostanie zabieramy na wynos. Przedłużamy sobie w ten sposób świąteczny czas 🙂
Mama pozwoliła nam podzielić się przepisem i relacją z ostatnich przygotowań na blogu, co też czynimy. Mówi, że podstawa to świeże mięso od zaufanego dostawcy. W razie pytań, piszcie w komentarzu, a my zapytamy mamę 🙂
Składniki:
- 1,5 kg łopatki wieprzowej (chudej)
- 0,5 kg podgardla (chudego)
- 4 jajka
- sól
- pieprz
- wędzona papryka
- 0,5 szklanki bułki tartej (suchej)
- 1 duża cebula
Mięso kroimy na spore kawałki i mielemy w maszynce do mięsa (najlepiej takiej retro 🙂 ).



Następnie dodajemy jajka, sól, pieprz i bułkę tartą. Wyrabiamy masę bardzo dokładnie i odstawiamy na około 1 godzinę w chłodne miejsce.



Na koniec dodajemy drobno posiekaną cebulę i ponownie wyrabiamy masę.



Wkładamy do blaszki lub aluminiowej formy i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 1h – 1h 10 min.

Podajemy z sosem żurawinowym albo po prostu z chlebem 🙂
