Włosi padliby trupem, gdyby zobaczyli co my tu w weekend z kawą wyprawiamy. 🙂 Nie uznają przecież żadnej innej niż espresso i cappuccino. Włoska kawa jest elementem kultury Włochów, której bronią jak skarbu i nie zmieniają swoich nawyków pomimo światowego trendu na dużą latte na sojowym mleku w papierowym kubku na wynos. O nie! I chociaż w 2016 roku został otwarty pierwszy Starbucks w Mediolanie, to mała szansa, że oprócz włoskiej obsługi znajdziemy tam wielu „lokalesów”.
No cóż, mamy do Włoch spory kawałek, a trzeba sobie jakoś radzić w jesienne pochmurne i deszczowe poranki. Norwegowie wybierają wersję fit i żeby nie popaść w depresję, naświetlają się w specjalnych solariach. Jest to jakaś opcja. A my tym razem przymykamy oko na liczenie kalorii i robimy deser kawowy!

Składniki (na 2 porcje):
- filiżanka kawy
- 1 duży i dojrzały banan
- garść orzechów laskowych w czekoladzie
- 250 ml śmietanki 30%
- 1 łyżeczka brązowego cukru
- 1 łyżeczka cynamonu
- 8 kostek czekolady, np. Studentskiej 🙂

W ekspresie zaparzamy kawę, banana obieramy i kroimy na małe kawałki, a śmietankę ubijamy na sztywno z cukrem i cynamonem. Czekoladę siekamy na spore kawałki, a orzechy rozdrabniamy w melakserze. Do wysokich szklanek wrzucamy na dno banany, orzechy, wlewamy kawę, dodajemy bitą śmietanę i posypujemy czekoladą. 🙂
