Jest taka teoria :), która mówi, że świat idzie do przodu i rozwija się w szybkim tempie ze względu na coraz częstszą wymianę genów. Postępująca globalizacja wpływa na ilość zawieranych związków osób z różnych krańców świata. Z takich „mieszanych” par rodzą się dzieci, które podobno są zdolniejsze i mądrzejsze od dzieci, które rodzą się z połączenia osób o tej samej narodowości. Czy jest tak na pewno? Trudno ocenić. Pewnie jacy rodzice (mieszani lub nie) taka opinia. 😉
Nie ma jednak żadnych wątpliwości, że z miksowania smaków z różnych krajów wychodzą pyszności. 🙂 Zawsze! Tym razem proponujemy buraki w Azji, a dokładnie botwinę w Tajlandii. Trzeba lecieć szybko na targ, kupić to cudowne, polskie, letnie warzywo i zamoczyć w mleku kokosowym. Cudowne doznania kulinarne gwarantowane.
Zapraszamy zatem na tajskie curry z polską botwiną! A co 🙂

Składniki (2-3 porcje) :
- pęczek botwiny
- 30 dag zielonego groszku cukrowego
- 1 młoda cebula
- 2 ząbki czosnku
- 3 cm kawałek imbiru
- papryczka chilli
- sok z limonki
- świeża kolendra
- 4 łyżki sosu sojowego
- puszka mleka kokosowego
- 1 łyżka oleju kokosowego
- 1 łyżeczka brązowego cukru
- 100 g brązowego ryżu (lub jaśminowego, lub innego ulubionego)
Rozgrzewamy olej na woku, wrzucamy posiekaną w kosteczkę cebulę, drobno posiekany czosnek, starty imbir i papryczkę chilli. Smażymy 2 minuty cały czas mieszając.
Botwinę myjemy, a bulwy buraczków obieramy. Korzeń kroimy na 2 cm kawałki, liście i łodyżki siekamy, a następnie dodajemy do mieszanki na woku.
Groszek cukrowy myjemy, odcinamy końcówki i kroimy na 3-4 cm kawałki. Następnie dodajemy do warzyw na woku i smażymy 2 minuty, cały czas mieszając. Dodajemy sos sojowy, przykrywamy na 5 minut, po czym wlewamy mleko kokosowe. Całość dokładnie mieszamy i dusimy po pod przykryciem 20 minut.

Na koniec doprawiamy. Dodajemy brązowy cukier, sok z limonki. Podajemy z ugotowanym ryżem i posypujemy każdą porcję listkami świeżej kolendry.
