Staramy się nie robić zbyt dużych zapasów warzywno- owocowych, ponieważ jest ryzyko, że nie zdążymy ich zjeść i się zmarnują. Są jednak takie warzywa, które mogą poleżeć dłużej niż tydzień w lodówce, nic się z nimi nie dzieje, a przydają się w przypadku niezapowiedzianej wizyty. 😉
W jeden z wieczorów (bynajmniej nie podczas Euro 2016) wpadli znajomi na mecz. Całe szczęście było w lodówce kilka batatów i bulw selera, z których można ekspresowo zrobić zdrowe frytki. Idealna przekąska do piwa podczas meczu. Obyło się zatem bez chipsów i słonych paluszków!

Składniki:
– 4 bataty
– 2 selery
– oliwa z oliwek (klasyczna, z papryczkami chilli; z rozmarynem)
– jogurt grecki
– koperek
– sok z połówki cytryny
– ząbek czosnku
– prażone pestki słonecznika
– sól pieprz

Bataty oraz selery obieramy i kroimy w łódeczki (na kształt grubych frytek). Wykładamy na blachę do pieczenia, doprawiamy solą i pieprzem. Seler polewamy oliwą z rozmarynem, a bataty ostrą oliwą z papryczkami chilli. Wstawiamy do rozgrzanego do 190 stopni piekarnika na 20-25 minut.
W trakcie pieczenia przygotowujemy dip. Ząbek czosnku, koperek, jogurt, sok z cytryny, pestki słonecznika, łyżkę oliwy z oliwek siekamy i mieszamy w melakserze. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Frytki serwujemy z dipem i zimnym piwkiem :).
