Erotyka kulinarna

Chociaż nasz język ojczysty jest piękny, to jednak często słowa lub wyrażenia brzmią lepiej po angielsku. Dobrze to widać na przykład w tłumaczeniach tytułów filmów. „Dirty Dancing” vs „Wirujący seks”- ewidentnie po angielsku jest ładniej. „Hangover” vs „Kacvegas”- ta polska jest trochę naciągana.

Są na szczęście takie wyjątki, chociażby w jedzeniu, gdzie polski wygrywa! „Foodporn” brzmi trochę agresywnie, ale już „Erotyka kulinarna” to co innego. Kojarzy się z czymś zmysłowym, delikatnym i pysznym. A co to właściwie jest ta erotyka kulinarna? Na przykład deser taki, jak poniżej. Pozostawimy bez komentarza :).

Mniam….

DSC_7890

Składniki (na 2 porcje):

– 2 ciastka zbożowe czekoladowe

– 250 g mascarpone

– 1 łyżka cukru pudru

– 250ml śmietanki kremówki

– 1 łyżka kakao

– 1 łyżka brązowego cukru

– po jednej garści malin i borówek amerykańskich

Ciastka rozdrabniamy w melakserze i wsypujemy na dno szklanek. Mascarpone mieszamy z cukrem pudrem, na ciasteczka wsypujemy garść owoców, następnie wykładamy po dużej łyżce serka mascarpone, wrzucamy kolejną garść owoców i na to jeszcze raz mascarpone. Śmietankę ubijamy z kakao i brązowym cukrem. Układamy na wierzch deseru.

DSC_7846-500-light

Proste, prawda? 🙂

DSC_7865

Dodaj komentarz