Zapanowała moda na wszechobecny minimalizm. Otacza nas świat w wersji mini- mini golf, mini lotto, mini ratka, mini cooper, mini frezarka (??? 🙂 ).
Trendy oczywiście nie omijają jedzenia, zatem możemy skosztować np. mini burgerów, mini tortille i oczywiście mini serniczki!
Jedzenie w rozmiarze mini to takie danie na jeden kęs, na raz. No chyba, że ktoś zje 2 porcje, to wtedy na dwa. Albo i nawet 3, to wtedy na trzy….
Poniżej przepis na mini serniczki z mango. Na trzy 🙂
Składniki (10 sztuk)
- 150 g ciasteczek zbożowych, czekoladowych
- 100 g masła
- 500 g twarogu
- 250 g mascarpone
- 1 budyń waniliowy
- laska wanilii
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 1 jajko
- 2 dojrzałe mango
- 3 łyżki brązowego cukru
- 6 łyżeczek żelatyny w proszku
- sok 1 limonki
- 350 ml śmietanki 36%
Masło rozpuszczamy w rondelku i łączymy z pokruszonymi na drobno ciasteczkami. Masą wykładamy spody foremek do muffinów. Wkładamy do lodówki na pół godziny.
Twaróg, mascarpone, budyń, ziarenka z laski wanilii, cukier puder miksujemy. Dodajemy jajko i miksujemy do uzyskania jednolitej masy. Wykładamy ją na spody foremek i pieczemy 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 185 stopni. Wyjmujemy i studzimy.
Mango obieramy i miąższ miksujemy do uzyskania gładkiej masy. Przekładamy do rondelka, dodajemy cukier i sok z limonki. Po zagotowaniu zdejmujemy z płyty.
Żelatynę zalewamy wodą i odstawiamy do napęcznienia- około 10 minut. Następnie podgrzewamy i cały czas mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Nie można doprowadzić do wrzenia! Żelatynę łączymy z musem i studzimy. Masa musi stężeć. Śmietankę ubijamy na sztywno i stopniowo dodajemy do puree z mango do momentu połączenia.
Smarujemy wierzch babeczek. Odstawiamy na 2-3 godziny do całkowitego zastygnięcia.