Soba jest super! Japoński makaron gryczany jest zdrowy, niskokaloryczny, lekkostrawny, a co najważniejsze bardzo smaczny! Według Japończyków jego podłużny kształt symbolizuje długie życie. Na tyle lubię ten makaron, że mogę go jeść jedynie skropionego oliwą arachidową, sosem sojowym i posypany świeżą kolendrą.
Jako, że na kolację przyszło kilka osób, więc postanowiłam dodać jednak kilka dodatków. W końcu prowadzimy bloga, więc nie wypada :).
Uszy się trzęsły!
Składniki (porcja na 4 osoby):
- 200g makaronu soba
- filet ze świeżego łososia
- sos teriyaki
- 1 główka kapusty pok choi
- romanesco
- 3 ząbki czosnku
- 4 cm korzenia imbiru
- mała papryczka chilli
- świeża kolendra
- 1 limonka
- 2 łyżeczki brązowego cukru
- olej arachidowy
- 100g nerkowców
Filet z łososia czyścimy, osuszamy ręcznikiem papierowym, smarujemy sosem teriyaki i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni 20-25 minut. Orzechy prażymy na suchej patelni.
Imbir ścieramy na tarce, siekamy czosnek i papryczkę chilli i podsmażamy na rozgrzanej oliwie arachidowej ok 2 minut ciągle mieszając. Mieszanka nie może się przypalić! Dodajemy różyczki romanesco, polewamy 4 łyżkami sosu sojowego i dusimy pod przykryciem do uzyskania chrupkości ok 15- 20 minut (polecam duszenie w sosie sojowym inne surowe warzywa, w ten sposób zachowują chrupkość).
Następnie dodajemy liście pok choi i mieszamy. W międzyczasie gotujemy makaron soba (uwaga! gotuje się bardzo szybko, więc wystarczy max. 5 minut we wrzątku). Ugotowany makaron dodajemy do warzyw na patelni i podsmażamy ciągle mieszając. Całość doprawiamy 1 łyżką sosu sojowego (oraz 2-3 łyżkami wody, jeśli makaron przywiera do patelni), brązowym cukrem oraz sokiem z limonki. Na koniec dodajemy upieczonego i pokrojonego na duże kawałki łososia.

Danie podajemy posypane orzechami oraz świeżą kolendrą.

